Jakiś niedługi czas temu "popełniłam" zająca. Jest większy od poprzednich i ma dłuższe uszy. Właśnie sobie przypomniałam, że miał mieć kapelusz hihi. Ale tak się spieszyłam z następnym szyciem, że mi z głowy wyleciało. Jakoś nie mogłam zdecydować czy to będzie wersja dziewczynkowa czy chłopaczkowa, ostatecznie przyczepiłam kwiatek i została dziewczynką :). Jakby co to ma trochę krzywe usta hihi.
W kolejce czeka na wrzucenie tilda, którą podarował mój syn swojej wychowawczyni (kończył 3 klasę). A teraz szyję anioły na ślubny prezent. Mam nadzieję, że się spodobają. Plany mam rozległe tylko czasu nie mam za dużo, a wieczory raczej krótkie, będzie jeszcze gorzej jak maluchy do szkoły wrócą po wakacjach. I czekam właśnie na moje nowe materiały i minky. Muszę w końcu dokończyć patchworkowe narzuty dla chłopaków. Uff, będzie się działo :)Pozdrawiam do następnego posta.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Po światecznie ...
Trochę minęło już od świąt, za chwilę następne Wielkanocne :). Ale co tam powrzucam troszkę prezentów, jakie powstały w gorączce przedświate...
-
Po powrocie z Włoch, a właściwie jeszcze przed wyjazdem natchnęło mnie żeby zrobić sobie małą portmonetkę. Naoglądałam się na stylowych i po...
-
Kolejna tilda na warsztacie. Jakoś tak się składa, że Synuś mój znów szedł na urodzinki, tym razem do "swojej dziewczyny" siedmiol...
-
Jesień nastała, piękna i ciepła tego roku, niestety jak to zwykle bywa o tej porze roku zbiera żniwo chorobowe :(. Najpierw moje maluchy (ju...








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz