Tym razem czas na poduszki, trochę świąteczne, a trochę nie :). Odkryłam, że wszywanie krytego zamka to bardzo prosta sprawa, wystarczy stopka do wszywania zamka i ciach po sprawie. Nie obyło się oczywiście bez prucia hihi. Wymyśliłam poszewki, bo przechowywanie takiej ilości poduszek jest kłopotliwe. Poszewka zajmuje zdecydowanie mniej miejsca :).
Te uszyłam dla mojego pierworodnego na łóżko więc są z wypełnieniem:
Mój odkrywczy syn uświadomił mi, że motyw z poduszki to bohater książek :) "Dziennik cwaniaczka" Tył wybrał sobie sam turkusowe minky :)
Kolejne to już święta na całego: renifery z czerwonym minky też wypełnione, powędrowały jako prezent :)
Renifery zawładnęły mną w pełni, ale tym razem to już poszewki:
Gwiazdki na szarym też mnie oczarowały, a tył z gładkiego milusiego minky :)
I jeszcze jeden zestaw całkiem nie świąteczny, ale baaardzo ładny :), zdobyczny, bo tkanina z wyprzedaży, resztki były:
Jeszcze pewnie nie koniec, ale teraz muszę dokończyć zamówienie na zające chociaż to Boże Narodzenie, anie Wielkanoc hehe.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Po światecznie ...
Trochę minęło już od świąt, za chwilę następne Wielkanocne :). Ale co tam powrzucam troszkę prezentów, jakie powstały w gorączce przedświate...
-
Pewnie się zastanawiacie co to? Ja też nie do końca wiem, ale kupiłam "Molli potrafi" fajna gazeta i tam był tutorial jak go uszy...
-
Trochę minęło już od świąt, za chwilę następne Wielkanocne :). Ale co tam powrzucam troszkę prezentów, jakie powstały w gorączce przedświate...
-
Szaleństwo świąteczne zawitało :). Co roku obiecuję sobie, że zacznę wcześniej robić bombki, aniołki, a ostatnimi czasy szyć. I jak zwykle p...






















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz