Czaiłam się na uszycie owieczki baaaaardzo długo :), wreszcie zamówiłam potrzebne materiały i ciach, poszło. Trochę sobie jak zawsze utrudniłam, materiał minki gładki wymyśliłam, a te osoby , które szyja wiedza o czym mówię. Dziadostwo jest milusie, ale śliskie w kij dmuchał. Ale cóż jak się mówi A... to trzeba powiedzieć Beee... Jak Benia, proszę bardzo oto ONA :)
Troszkę pyszczek ma krzywy, ale stoi bez podpierania :)
Na żywo jest jeszcze bardziej urocza :)
A tu moja baletnica dokończona, skrzydła doszyte i teraz jest Anielską baletnicą :)
Kolejne wyzwanie to kosz na zabawki, ale idzie jak po grudzie niby proste, ale... Jak zrobię to się pochwalę.
Jeszcze tylko link do strony z podpowiedzią jak uszyć Benię :)
http://www.liveinternet.ru/users/5106336/post294785179
Pozdrawiam
poniedziałek, 22 lutego 2016
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Po światecznie ...
Trochę minęło już od świąt, za chwilę następne Wielkanocne :). Ale co tam powrzucam troszkę prezentów, jakie powstały w gorączce przedświate...
-
Po powrocie z Włoch, a właściwie jeszcze przed wyjazdem natchnęło mnie żeby zrobić sobie małą portmonetkę. Naoglądałam się na stylowych i po...
-
Kolejna tilda na warsztacie. Jakoś tak się składa, że Synuś mój znów szedł na urodzinki, tym razem do "swojej dziewczyny" siedmiol...
-
Jesień nastała, piękna i ciepła tego roku, niestety jak to zwykle bywa o tej porze roku zbiera żniwo chorobowe :(. Najpierw moje maluchy (ju...







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz